Posty

"Odpocznijcie nieco"

Pierwszy weekend wakacji - długo wyczekiwanych - uważam za udany. Udało nam się połączyć aktywność (sobotnie budowanie wymarzonego regału na miliony książek i sporo kilometrów na rowerze) i refleksję (niedziela, święto narodzin Jana Chrzciciela, msza "trydencka" w Trzebnicy). I choć czujemy się trochę zmęczeni - to jakże szczęśliwi. Bo chyba o to chodzi w wakacjach. O balans pomiędzy działaniem, a czasem wyciszenia i zadumy. Nie byłoby sztuką przeleżeć dwa miesiące na plaży (no - może pod względem finansowym), albo spędzić je na przeglądaniu internetu, seriali i książek. Z drugiej strony, ławo też popaść w nadmierną aktywność i zamiast wypocząć solidnie, angażować się w prace na które w roku szkolnym nie wystarczało czasu. I znów podpowiada Biblia ustami Koheleta, że na wszytko jest właściwy czas " i jest wyznaczona godzina na wszystkie sprawy pod niebem". Grunt, to dobrze ten czas wykorzystać. Z Bożą pomocą nie zmarnotrawić. Sprawy zaległe będzie jeszcze szansa...

Ożywienie katolików na Wyspach

Na stronie internetowej Katolickiej Agencji Prasowej można odnaleźć informację, że w Anglii rośnie liczba młodych katolików. W raporcie „Complex Catholicism” czytamy, że liczba osób uważających się za agnostyków bądź ateistów zmniejszyła się na wyspach brytyjskich o 7 % – z 49 % w 2009 r. do 42 % w 2017 r. Wzrosły natomiast statystyki dotyczące osób regularnie uczęszczających na Mszę z 25 % w 2009 do 36 % w 2017. Dla katolików w Anglii jest to dobra wiadomość. Jak to wygląda nad Wisłą? Chyba nie robiono ostatnio takich badań, ale można zauważyć, może nie lawinowy, ale jednak wzrost zainteresowania sprawami religijnymi wśród młodych ludzi. Jeśli posłucha się młodzieży   w wieku licealnym (uczniowie gimnazjum zazwyczaj buntują się dla zasady) to trzeba odnotować zwrot ku wartościom chrześcijańskim. Przynajmniej nie jest już to przysłowiowym „obciachem”. Młodzież lubi być oryginalna, a dzisiaj nie jest się oryginalnym będą niewierzącym lub niepraktykującym. I chyba dobrze...

Nowe podręczniki do religii - uwag kilka

W 2019 roku w szkołach pojawią się nowe podręczniki do lekcji religii. Związane jest to z nową podstawą programową, a ta z reformą szkolnictwa. Chociaż podręczniki do religii bywają różne, to jednak można sformułować kilka uwag pod ich adresem niezależnie od wydawnictwa.  Po pierwsze, należy przemyśleć tematy lekcyjne – niektóre się powtarzają i powodują przysypianie nie tylko uczniów, ale także nauczycieli.  Po drugie, należy zmienić brzmienie niektórych tematów. Na przykład w trzeciej klasie liceum w podręczniku wydawnictwa św. Wojciecha widnieje temat: „Homoseksualizm – wojna światów”. Przepiękny punkt wyjścia do dyskusji z młodymi ludźmi (ironia).  Kolejno, chyba warto odejść od „cytatologii”. Z pewnością cytaty z Jana Pawła II, Benedykta XVI, Franciszka i znowu z Jana Pawła II mogą być pomocne w kształtowaniu wiary, ale przerywanie tych cytatów zdjęciami i nieopatrzenie ich jakimkolwiek komentarzem pozostawię bez komentarza. I wreszcie rzecz, która ...

Święto podziałów

Dzisiaj uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej. Ten dzień w mowie potocznej funkcjonuje jako „Boże Ciało”. W nazwie brak odniesienia do Krwi Chrystusa, ponieważ przed ostatnim soborem w czwartek po niedzieli Trójcy Świętej obchodzono święto Ciała Pańskiego ( Corpus Christi ), a Krew Pańską czczono 1 lipca. Reforma kalendarza liturgicznego połączyła oba te święta. Ale nie o tym.  Jest to także święto kontrastów, które uwidaczniają się coraz wyraźniej z roku na rok. Z jednej strony tysiące ludzi, którzy w ten dzień kroczą za kawałkiem białego chleba wierząc, że to nie jest zwykły chleb, ale od niego zależy zbawienie lub potępienie człowieka. Wyrazem tej wiary są kwiaty sypane na drogę, kadzidło, świece i śpiew pieśni eucharystycznych. Być może jednak najbardziej wymownym świadectwem wiary jest to, że klęcznikiem stają się ulice, chodniki i miejsca codziennego życia.   Z drugiej strony są ci, którzy z zewnątrz obserwują procesje, robią zdjęcia, śmieją się ...

Trójjedyny

Należy zadać pytanie czy niedziela Trójcy Przenajświętszej ma jakieś przełożenie na życie „zwykłego zjadacza chleba”? Otwierając podręczniki do dogmatyki można z żalem stwierdzić, że nikt z nas nigdy nie będzie Bogiem, a dysputy o naturze Boga i Jego istocie niewiele wniosą do naszej doczesnej egzystencji.  A jednak, można „rozgryźć” tajemnicę Trójjedynego Boga poprzez relacje łączące trzy Osoby Boskiej. Tym co łączy Ojca, Syna i Ducha Świętego jest miłość. Ta jedna miłość objawia się w jednym działaniu Osób Boskich. I to jest przełożenie tajemnicy Trójcy na nasze życie – potrzebujemy innych ludzi, a w związku z tym trwamy w rodzinach, szukamy przyjaźni, zawieramy małżeństwa. Nasz Bóg nie jest wielkim niedostępnym Samotnikiem, ale komunią Osób. Obyśmy my tworzyli odbicie Trójcy Przenajświętszej w swoich relacjach.

Duch Święty… czy właściwie Kto?

To dobrze, że od kilku lat obserwuje się renesans wigilii przed Uroczystością Zesłania Ducha Świętego. Starsi może pamiętają, że kiedyś w tym dniu obowiązywał post. Ale nie o tym dzisiaj. Przeglądając ofertę duszpasterską na ten wieczór trudno nie odnieść wrażenia, że słowem opisującym Ducha Świętego w wielu współczesnych ruchach jest „emocja”. Trzeba zauważyć w ten świąteczny wieczór, że Trzeci z Trójcy działa subtelniej niż nam się wydaje. Działa poprzez dobre natchnienia, pomysły, czasem poruszenie naszych serc… czasem niezauważalnie i bez robienia „show”.