Wiosna idzie

Rzeczywiście, wiosna zbliża się wielkimi krokami. Z jednej strony ta astronomiczna, a z drugiej partia Roberta Biedronia "Wiosna". Wiemy już, że głównymi postulatami ugrupowania są m.in. świeckie państwo, likwidacja religii w szkołach, opodatkowanie tacy oraz liberalizacja prawa aborcyjnego. 

Dlaczego w ogóle zajmować się tą jeszcze wirtualną partią w tym miejscu? Otóż w z dwóch powodów. Po pierwsze, chrześcijanin nie żyje w jakiejś bańce lub społecznej próżni. Tyczy się to tym bardziej takich sytuacji, w których jakiś projekt polityczny zahacza o kwestie światopoglądowe lub wprost chrześcijańskie. Nawiasem mówiąc rozdział Kościoła od państwa w myśl haseł Roberta Biedronia przypomina bardziej wrogi model francuski. Rozdział Kościoła od państwa w takiej optyce oznacza podchodzenie przez państwo do Kościoła z przysłowiowymi widłami. Inna sprawa, że rozdział tych dwóch rzeczywistości jest w Polsce dobrze rozwiązany. Wszystkim "Europejczykom" i "światowcom", którzy chcą wyrwać naszą ojczyznę z kajdan katolicyzmu polecić trzeba wycieczkę do austriackiego sądu (gdzie niezwykle często można zobaczyć krzyż) lub do Wielkiej Brytanii z wysłuchaniem słów hymnu narodowego w pakiecie (tylko ze zrozumieniem!).

Po drugie, można by przejść obok obojętnie, gdyby nie zachwyt młodzieży postulatami tego ruchu. Pominąć należy chyba drobiazg, że wielu z nich chce rozdziału Kościoła od państwa, bo... musieli zbierać podpisy przed bierzmowaniem lub ksiądz coś powiedział niestosownego na kolędzie. Z tych dwóch powodów nie należy ignorować Roberta Biedronia z populistycznymi hasłami. Jednocześnie należy zachować spokój, ale nie "święty spokój", bo on usypia a nie mobilizuje.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dwóch papieży