Posty

Proboszcz w szpilkach

Na niedzielę Miłosierdzia

Dzisiejsze wiosenne przedpołudnie zachęcało do górskiej wyprawy rowerowej. Będąc w Kotlinie Kłodzkiej wybraliśmy się zatem do Wambierzyc, które mogą się nam (subiektywnie oczywiście) kojarzyć z dwojakim zaniedbaniem.
Po pierwsze, trudno nie odnieść wrażenia, że jest to sanktuarium z niewykorzystanym potencjałem. Zarówno przepiękna kalwaria, która prosi się o renowację, jak i bazylika z unikalną figurką Matki Bożej w barokowym ołtarzu, przypominająca troszkę kaplicę w Altötting powinny być mocniej rozreklamowane jako lokalne perełki. Po drugie, jeśli nawiedzają to miejsce turyści, to często nie za bardzo wiedzą po co wchodzą do kościoła i jak się w nim zachować. Pokazuje to przykład turystki pozującej dziś do zdjęcia na... ławce spowiednika w starym konfesjonale. Człowiek zajmujący miejsce spowiednika w konfesjonale to chyba jakiś znak naszych czasów. Wielu przecież dzisiaj woli korzystać tylko z usług psychoterapeuty lub wypłakiwać się w rękaw przyjaciółki. Zamiana konfesjonału na koze…

Cicha noc

"Cicha noc, święta noc, pokój niesie ludziom wszem"… Słowa kolędy sławiące Narodzenie Pańskie pasują także doskonale do tajemnicy zmartwychwstania. "Cicha" noc, ponieważ nikt nie był świadkiem zmartwychwstania. "Święta", bo najważniejsza w dziejach świata, w którego dzieje wkroczył Bóg. Wreszcie noc "niosąca pokój", który nie jest świętym spokojem, ale pokojem przynoszącym zmianę życia. 

Błogosławionych świąt Wielkiej Nocy!
Niech to nie będzie spotkanie tylko z ludźmi, ale z prawdziwym wielkanocnym Barankiem!

Czerwony marsz

W ubiegły piątek ulicami polskich miast przeszły tzw. czarne marne, których uczestnicy wyrażali sprzeciw wobec zaostrzenia prawa aborcyjnego w Polsce. Kontrmanifestacją miały być „białe marsze”, których pomysłodawcy deklarowali się jako obrońcy życia poczętego. Dzisiaj – w niedzielę palmową – Kościół od wieków posiada własny marsz, który można nazwać „czerwonym marszem”. Różni się on od białego i czarnego nie tylko nazwą, lecz także powodem wyruszenia w drogę. Ten marsz jest czerwony jak kolor królewskiej purpury i jak kolor krwi. Ich uczestnicy nie niosą w ręku transparentów, ale palmy. Warto, żeby piątkowi manifestanci zawsze pamiętali o tym, który dzisiaj zwołał tysiące na czerwony marsz…

Wolna niedziela

Albo pogoda pomogła zamkniętym marketom, albo zamknięte galerie handlowe zmusiły setki ludzi do zaczerpnięcia świeżego powietrza. Niedzielny wieczór upływa w telewizji pod znakiem dyskusji o dwóch wolnych niedzielach w miesiącu. Oczywiście dyskutanci skupiają się na wolnym dla kasjerek i innych pracowników sklepów. Jednak chyba na osoby, które nie pchały dzisiaj sklepowych wózków, a potem nie stały w kilometrowych kolejkach, także mogli skorzystać z wolności. Jeśli ktoś nie umie odpoczywać to chyba nie jest do końca wolny. Być może niektórzy nie umieją inaczej spędzać niedzieli. Teraz mają okazję się nauczyć. I wbrew pozorom nie jest to problem tylko polityczny.

Wychowawca młodzieży = wychowawca klasy?

Od jakiegoś czasu w mediach słychać głosy o możliwości powierzenia katechetom wychowawstwa. Co ciekawe, sami uczniowie szkoły średniej zapytani o opinię, nie wysuwają większych zastrzeżeń.
Być może należy taką postawę usprawiedliwić dobrymi doświadczeniami z lekcji religii lub zwykłą ciekawością – „jak to by było z nauczycielem od religii?”. Trzeba jednak oprócz korzyści płynących z wychowawstwa dla katechetów (docenienie ich pracy, przygotowania pedagogicznego oraz miejsca w gronie pedagogicznym) wskazać też na niebezpieczeństwa. Najpoważniejszym może być wielka próba dla autentyczności ich świadectwa. I nie chodzi o to, żeby nauczyciel religii na wycieczce szkolnej odmawiał z wszystkimi uczniami różaniec w autobusie. Chodzi o spójność tego co głosi na religii, z tym jak się zachowuje i co przekazuje na godzinie wychowawczej. 
Niestety,  młodzi nauczyciele często chcąc być „fajnymi” wyrywają kilka stron z katechizmu lub wychodzą z założenia, że lekcja ma bawić, a żart gonić żart. W ef…