Posty

Wyświetlanie postów z stycznia 14, 2018

"Churching" praski

Zawód nauczyciela ma wiele zalet, ale zdecydowanie jedną z największych są ferie. Aby dobrze wykorzystać ten czas (niekoniecznie w zupełnym oderwaniu od profesji), postanowiliśmy pierwszy ich weekend spędzić u naszych południowych sąsiadów, a dokładniej w ich klimatycznej stolicy. Nie była to nasza pierwsza wizyta w Pradze, lecz jedyna taka, która obejmowała niedzielę, a jako że nie chcieliśmy korzystać z dyspensy dla „będących w podróży”, rozpoczęliśmy od poszukiwania Mszy Świętej.       Choć Czechy w porównaniu w Polską są państwem prawie zupełnie zlaicyzowanym, nie było trudno znaleźć w niedzielę otwarty kościół (inaczej bywa w inne dni – przy wcześniejszych wizytach zdarzało nam się już pocałować klamki kilku światowej klasy zabytków, właśnie dlatego, ze były kościołami otwieranymi tylko na godzinę, dwie w tygodniu). Dzięki temu, że była właśnie niedziela udało nam się odwiedzić chociażby urokliwy kościółek św. Wojciecha znajdujący się nieopodal Teatru Narodowego. Nie było…